Znowu wy

Po czasowej ucieczce od świata, żadne tam wagary, po prostu trochę urlopu, trochę świąt, trochę okoliczności, komisarz zauważył, że wraca do tego co zostawił. Nic się samo nie rozwiązało, nic nie nabrało właściwego sensu.
Ech, zawarczał komisarz. Czy nie miało być tak, że sprawy zostawione same sobie czarodziejsko się układają, problemy rozwiązują? Można przestać cokolwiek robić, jedynie obserwować lub nie, by zastany po przerwie zestaw był tym wymarzonym?
Okazało się, że jednak nie. Wszystko czekało jak zostawione, powarkując od zniecierpliwienia. A zebranie się, by zrobić jednak coś, czego nie zrobiło się wcześniej, bo przecież miało się samo, nie wywołuje efektu.
Smuteczek, mógłby powiedzieć komisarz. Smuteczek albo jakoś podobnie. Tylko że zawód wcale nie chciał się taki zrobić. Ani tym bardziej zniknąć.

5 comments

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s