z różnych perspektyw

Komisarz zastanawiał się czy jeśli ludzie patrzą w to samo miejsce, nawet często, to czy się widzą i wiedzą o swoim patrzeniu.
Bezlitosna logika mówiła, że nie. Bo niby jak.
Chyba żeby to było lustro. Albo nie było w tym logiki…

Reklamy

One comment

  1. Jeśli odcinki łączące punkt wyjścia P1 (międzyoczny) i dojścia P2 (wpatrywania się) obu patrzących leżą na tej samej prostej lub na prostych nieodległych, równoległych bądź nie (powiedzmy: d ≤ (πEOk^2/2), gdzie d – odległość między prostymi (max między punktami P11 a P12 w przyp prostych nierównoległych), E – natężenie światła, k- odległość między patrzącymi, O – stan wzroku patrzących definiowany osobnymi wzorami) i zwroty wektorów P11P21 i P12P22 są skierowane w stronę, odpowiednio, drugiego patrzącego (z uwzględnieniem rozrzutu d), to mogą się widzieć, aczkolwiek niewyraźnie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s