Poddawanki

– Co tam? Grasz w coś?
– A nic tam. Gram w zamek, jak to mówi młoda. Kiedy mam czas, czyli za często. Ale to takie nic szczególnego.
– A co może być szczególnego?
– Poddawanki są szczególne.
– Nie znam.
– Bo to znane-nieznane. Coś jest, a tu nagle ktoś mówi „poddaję się”.
– I….?
– I kicha. Dup. Bam. Brzdęk. Cisza. I wcale nie wygrywasz. Przegrywasz jeszcze bardziej.
– Kraksa na zakręcie.
– Taaaa… A nawet gorzej.
– Game over?
– Pewności nie ma, więc może nie. Ale tego nie wiesz.
– Mocne.
– Nawet za.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s