coffee & cigarettes I


[w poszukiwaniu ściany]

95 comments

  1. Nie widzę, żeby tu ktokolwiek palił 😯 Pety sobie grzecznie leżą jako p.o. łyżeczki, na horyzoncie ani zapalniczki, ani zapałek, ani nawet potencjalnego palacza…
    Hoko, nie wszystko jest tym, na co wygląda, jak również na co nie wygląda. 🙂

  2. Czasem tylko wejdzie Alienor i nucąc Rammsteina zapali Davidoffa prezentując czarne paznokcie u dłoni i cały bar spojrzy na nią jak na demona, zjawę, relikt starych czasów palaczy…
    Ale ona tak czasem musi. Ona tak ma.

  3. No nie, jeszcze nie jest tak źle, żeby w ogóle nikt poza Alienor nie palił… 😉

    Choć Hoko huczy wokół nas,
    zakopćmy wszyscy społem,
    jak kopcił już Kołodziej Piast,
    krzesiwo trąc o stołek.

    Jak kwiat rycerstwa, który wsi
    był z dymem puścił siłę,
    tak puśćmy dymka również my,
    bo to zajęcie miłe. 😀

  4. Fioletowa usiłuje otworzyć oczy, a Alienor już siedzi w pracy. Świat jest niesprawiedliwy 🙄
    Czekoladę na odegnanie Niesprawiedliwości poproszę.

  5. Alienor nie marudź PROSZĘ
    Dziecko przewinełam, ubrałam, sniadanie zrobiłam, nakarmiłam
    Włoszczyzne poobierałam, poporcjowałam , zamroziłam

    I to wszystko bez otwierania oczu 😛

  6. No to podziwiam 😀
    Ale ja lubię sobie pomarudzić 😛 Szczególnie jak świat za oknem wygląda tak jak wygląda… Ale kawa i papieros zmieniają postrzeganie świata 😉

  7. O, to nie tylko ja potrafię przeżyć do popołudnia z zamkniętymi ślepiami, chociaż teoretycznie wstany? 😉
    Barman chyba dziś ma wolne, to ja z dobrego serca obsłużę…

    Trutututu! Z tętentem
    nadciąga Czekolada,
    wołając na przynętę:
    no, dosyć już tych biadań!

    W srebrzystej ona zbroi,
    swą nazwę dumnie nosi,
    depresji skórę złoi,
    gdy grzecznie ją poprosić.

    Tu, czy na antypoddach
    pokona smutek pracy,
    wystarczy jej się poddać
    i zaraz świat jest cacy. 😉

  8. tak czułam, że się na takiej definicji ciacha skończy
    No w dzisiejszych czasach to powiązań cukierniczych jest za duzo w mowie potocznej
    Ciacho … wiadomo
    Lód …wiadomo

    Cukrzycy sie można nabawic

  9. Kawa … wiadomo 😉
    Gdybyż padło pytanie o ciastko lub deser…
    Tak się zacząłem zastanawiać nad potoczną słodkością tego, goryczą owego i istotnie, mam wrażenie powtarzalności smakowych, ale nie potrafię przełożyć tego wrażenia na coś konkretniejszego

  10. Oj, Fioletowa, każdy początkujący filolog powie Ci, że eufemizmy były, są i będą, bo niestety, człowiek taka istota, że lubi rzeczy nazywać po swojemu.
    Cukiernicze lepsze niż masarskie 😉

  11. a filolog zaawansowany powie to samo? 🙄
    tak patrzę po sobie i widzę, że z czasem robię się coraz mniej ortodoksyjny. a słabość do filologów pozostaje niezmienna

  12. herbata teraz i koniecznie bez dymu papierosow

    bez zapachu niedopalkow z przepelnionej popielniczki

    herbata,rogaliki pachnace porannym smakiem,rarytasy o kolorach
    do lasuchowania,wygodny stolik pod oknem z widokiem na spieszacych sie w wietrze,gazeta czasami wypelniona dobrymi wiadomosciami

    rozmarzam sie………………..

  13. dobrze, że jestem nieumalowana, bo bym się nie tylko rozmarzała, ale też rozmazała

    A tak poprosze kawe z mlekiem
    na delikatny początek dnia ( o ile to jest poczatek a nie środek)

  14. O cóż za okropny obrazek… Patrzeć nie mogę, czytać dalej nie mogę (ktoś chyba chciał mnie uwarunkować pzreciwko dobremu espresso, kładąc ten cały syf* obok… ;( )

    ___
    *pardon le mot

  15. A ja poproszę pierwszą kawę. I Leniwy Poranek z półki z rarytasami chyba. Komiksowy Magister znowu odwołał zajęcia…

  16. okropny obrazek? doskonale!
    wywołuje reakcję! nie pozostawia obojętnym! wwierca się w głowę! każe zająć stanowisko za lub przeciw!
    to się nazywa dobre słowo z rana 😀 tak podbudowany mogę do każdej kawy, nie tylko pierwszej bądź drugiej i pół, dorzucić jakiś rarytas.

  17. Mnie się tam obrazek podoba, chociaż slimy ładniejsze 😛
    Racja, Bobiku i to od takiego deseru jak np. sernik z kremem brulee 🙄 Rozmarzyłam się 🙂

  18. Alienor stosunkowo łatwo rozmarzyć. 😉 Wystarczy, że opowiem, co dziś podam na zakończenie obiadu rodzinie (nie sobie, bo ja takich świństw nie jadam) – krem brzoskwiniowy z plasterkami świeżego mango, bitą śmietaną i karmelizowanymi migdałami.
    Może nawet niebieskimi? Hmm, pomyślę… 🙄

  19. Oj, łatwo mnie rozmarzyć, racja Bobiku 🙂
    Wieczorne czerwone, pogawędkę z Barmanem, do którego mam słabość, trochę niebieskich migdałów, a za godzinę kolorowe sny poproszę 🙂

  20. herbata ZARAZ,goraca,aromatyczna,czarna,gorzka. w biegu
    niestety bez siedzenia i czytania,bez wyprawiania

    spiesze sie………………

  21. Przeciwko jakimś i owszem, nawet ślady na ramieniu noszę.
    Ale wszystkim i tak nie podołasz, choćbyś szprycował się dzień w dzień…

  22. Ale czasem tak fajnie pochorować, wypić sok malinowy, poleżeć, wyspać się, być obsługiwanym…
    Bo się znowu rozmarzę, a tu uczyć się trzeba 🙄

  23. Co autor miał na myśli, tak?
    Wskazanie jakiegoś kontekstu spycha w cień inne możliwe, a zwykle im krócej tym bardziej wieloznacznie.
    Czym jest ściana? Granicą, barierą, tarczą, galerią, miejscem dla ogłoszeń, oparciem, horyzontem… Sporo, a to i tak pewnie ledwie połowa.

  24. zeen, czy przy każdej kreacji odpowiadasz sobie na pytanie o kontekst, zaszywasz gdzieś pomyślane kiedyś tam treści i obserwujesz, czy interpretacja idzie w kierunku założonym, czy zupełnie inaczej?
    Nie ma jednej odpowiedzi na Twoje pytanie. Poszukiwanie ściany jest dochodzeniem do niej, bez świadomości czy jest blisko, czy może to daleka droga, a ściana jest tak odległa, że okaże się, iż uchodzi wszystko, nawet to, co wcześniej wydawało się być po drugiej stronie granicy. Czy pokazanie w kontekście sztuki (to pochlebianie sobie…) zdjęcia papierosów jest prowokacją? Nie wiesz, póki nie spytasz. Nie wiesz nawet czy będzie to pytanie zrozumiałe dla innych. Czy uznają je za godne podchwycenia czy będą chcieli swoją reakcją określić nowe granice tego co można, ewentualnie potwierdzić te istniejące.

  25. piwo zielone jest, ale kawa też się znajdzie
    sam nie wiem, czy większa niewygoda ze stania pod ścianą czy świadomości, że ściana jest tak daleko, że nawet nie wiadomo gdzie

  26. Ja mogę mieć nawet obie te niewygody praktycznie naraz. Wystarczy, że to zdejmuję, to wkładam, to zdejmuję, to wkładam okulary. 😉

  27. Wyłącznie wieloznaczność niczego nie oznacza, a właściwie oznacza tyle, że się niczego nie mówi. Wieloznaczność jest dobra, ale kiedy wspomaga konkret, kiedy występuje bez konkretu, jest pustosłowiem. Wieloznaczność poszerza konteksty, ale warto wiedzieć wtedy, co się chce powiedzieć.

  28. słusznie, danie wszystkim możliwym znaczeniom jednakowej wagi bardziej zaciemnia niż cokolwiek wyjaśnia. ale też kolejność uników przed jednoznacznością jest wystarczającą odpowiedzią

  29. Przez pół nocy musiałem się zastanawiać, o co tu właściwie chodzi. W związku z tym jednoznacznie proszę, żeby mnie nie budzić przed południem. 😉

  30. cichutko na palcach,Bobik spi

    herbata zaraz teraz i w droge, ksiazki w Lipsku czekaja

    regaly,stoliki,skrzynie i podobno kilku znanych i lubianych autorow

    w droge……….

  31. interpretacja jest, by ją samemu znaleźć, a nie dostawać na talerzyku z rogalikami i herbatą, choćby to było śniadanie przed wyprawą na Lipsk
    też bym jeszcze pospał 😐

  32. To ja poproszę rogaliki, kawę i brak rozwiązania. Na przykład dla mnie dzisiaj ściana jest podłożem pod przyklejanie uczelnianych plakatów. I nic więcej.
    Lipsk? A nie można zrobić wyprawy w jakieś cieplejsze regiony, np. na Buenos Aires? Przynajmniej tanga można by się nauczyć 🙄

  33. Co się dziś na blogach dzieje? Od rana słyszę wezwania: na Lipsk! Na Berlin!
    Czy może wypowiedziano Germanii jakąś wojnę, a ja to przespałem? 😯

  34. A czemu ja bym się miał cieszyć, że Pani Kierowniczka nie wyprawia się na Rurę? Raczej łezkę uronię, że ten Berlin tak daleko… 😥

  35. O wojnie domowej… 🙄
    Proszę o nieronienie. Wystarczająco dużo wody z topniejącego śniegu grozi wokół powodzią. Lepiej nie dolewać do tego jeszcze łez…

  36. A może komuś chciałoby się wyprawkę na weekend na Pragę Południe? Czuję się samotna w pracy czasem… 🙄
    Mam darmową kawę i herbatę 🙂

  37. Z fłagrasami będzie ciężko, ale automat z colą jest, więc mogę puszkę bąbelków zafundować z wypłaty 😉

  38. W pracy nie, ale w weekendy szefowstwa nie ma i można wcześniej pracę zakończyć. Dobre piwo w dobrym towarzystwie to idealny powód 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s