Samopomoc

Komisarz popatrzył chwilę w milczeniu na swój odmłodzony zespół. Aspirant Podhalański, gorący wicher aparatu ścigania, nieźle już otrzaskany z Fomową filozofią, i aspirant Łowczy, wciąż czymś zdziwiona, dopiero przestawiająca się na przybiurkowy sposób pracy.

– Mamy już połowę grudnia, chciałbym usłyszeć wasze pomysły na podkręcenie całorocznego wyniku – odliczający sekundy zegar noworoczny w głowie komisarza sprawił, że Foma darował sobie długie wstępy.

– Może byśmy tak kogoś złapali? Jakieś spektakularne zatrzymanie – zaproponowała Łowczy.

– Przecież zatrzymaliśmy ostatnio siatkę nike – zauważył zaskoczony pomysłem Podhalański.

– Nike? – zdziwiła się Łowczy.

– Nieformalna inicjatywa koordynacji ekspresji – wyjaśnił komisarz. – Taka samopomoc autorska dla zaawansowanych.

– Ale to chyba nie jest nielegalne?

– Nie jest, co więcej, taka postawa zasługuje nawet na pochwałę. Ale skoro siatka już wypłynęła i zaczepiła się niedaleko nas, to trzeba było ją zatrzymać, żeby nie popłynęła dalej. Bo wtedy mógłby ją przechwycić ktoś inny i użyć mniej godnie.

– A sprzedawanie anonimowych bohaterów jest godne? – oburzyła się Łowczy.

– Nie takich anonimowych – zaoponował Podhalański.

– Siatka była co prawda mocno poszarpana, ale sporo przeróżnych informacji w niej pozostało. Choćby kto to wymyślił i odgrywa kluczową rolę. Jak królowa matka w mrowisku – wyjaśnił niezorientowanej aspirant Łowczy komisarz.

– King – pochwalił się swoimi postępami z kursów językowych Podhalański.

– King to król, a mówimy o kobiecie – sprostował Foma.

– Kinga – poprawił się aspirant, demaskulinizując prowodyra.

– Queen – poprawiła Podhalańskiego Łowczy.

– Mniejsza o to król czy królowa – uciął komisarz Foma – ale Łowczy ma rację, nie wypada się tak wysługiwać wolontariatem. Jakieś inne propozycje?

– To może odkrylibyśmy jakąś wielką manipulację? – podbudowana sukcesem Łowczy nabrała wiatru w żagle.

– Mało czasu…

– To chociaż małą.

– Na małą może starczy… – komisarz wolał przyjąć lekko pesymistyczną perspektywę.

Do optymistycznej nawet nie sięgał myślą. Spiętrzenie obowiązkowych raportów, wyjaśnień, deklaracji i planów sprawiało, że sam musiał dokonać sporej manipulacji, by wszystko zaprezentowało się jak należy. Ale nie martwił się tym zbytnio. Poszukiwania zostały wszak skierowane w stronę tych mniejszych.

114 comments

  1. A nie mówiłam !Mają Cię za prowodyra Bobiku!
    A zeena trzymają w jakieś siatce!
    Dobrze,że ucho się wydostało ! :mrgreen:

  2. Wypraszam sobie! Nie jestem żadnym prowadziorem! 👿
    Siatkę pełną zakupów z mięsnego tylko raz póbowałem mamie poszarpać. Żebyście słyszeli, jak ta jędza na mnie nawrzeszczała! 😯

  3. My PSY PRAWDZIWE nie damy się wrobić w żadną prowokację.
    Zapłacimy okup,ale żądamy wydania zeena w całości bez uszczerbków na uszach i innych organach.
    I nie damy wrobić Bobika! 💡

  4. …uczcie się dzieci angielskiego… ale bez manipulacji (bo tu siem proszę dzieci nic zmanipulować nie da: albo umisz, albo nie… tak przynajmniej kładłam do uszy ostatnie 10 mcy pewnemu dość ważnemu mundurowemu, który w tych dniach zdaje FCE…)

  5. A Pani Kierowniczka jak ma tyle podtekstów, to mogłaby chociaż jednego do ściepki w koszyczku dorzucić, bo jak wszyscy się będą ociągać, to nigdy zeena nie wykupimy. 🙄

  6. Podteksty mi mówią, że zeen tak łatwo się porwać nie da 😉
    A do koszyczka to ja bym miała tyle do wrzucenia, że… ech… nie poradziłabym sobie z takim ciężarem… 😆

  7. Nie nalegam, ale może jeden starej daty?
    Redakcje mają przecież tego na kopy, to Pani Kierowniczce prywatny niepotrzebny chyba?
    Inaczej sprawa się, a także wysiłki Bobika, poprostu rypnie! 🙂

  8. Idzie zeen. Podtekstów
    pełne ma kieszenie,
    a przez dziurkę
    podtekst ciurkiem
    sypie się za zeenem

    Płynie zeen przez morze
    śpiewa jak syrena,
    podtekst ciąży,
    kieszeń drąży,
    na dno ciągnie zeena.

    Wchodzi zeen na szczyt
    gdzieś w górach Atlasu,
    tam przykuca,
    podtekst zrzuca:
    nie mam dla cię czasu!

  9. Sredeczne gratulacje z okazji Jubileuszu Laureatowi! Nadal , jak kropla zamierzamy drążyć skałę i może by komisariat skorzystał z doświadczeń przeszłości i powoli zacżął budować barykadę przed kiciem? :mrgreen:

  10. Pozytywnie zazeezona, jak mniemam, ale i tak, jak temu polskiemu chłopu” samo rośnie”.
    Jaby Cię przymknęli Bobiku, to możesz liczyć na dostawy wałówki od Emisi. 🙄

  11. Nie sadzę trzymają Go gdzieś, przyjmą okup i wypuszczą.
    Trzeba obiektywnie stwierdzić,że o statystykę nie zabiegają.
    Może to rodzaj taktyki
    wyrzekać się statystyki ? :surprise:

  12. Bobik przygotował odpowiedni gabarytowo okup!
    Ale musicie sami po niego przyjść!
    Cykor Was nie obleci?
    Nie wiem jak fomisarz, ale zeen sięgnie ! 🙄

  13. Bo z tej Wenecji to pijaczka znana,
    Od kilku wieków stoi wciąż zalana.
    My też wypijmy i zagryźmy z misy –
    Za wszystkie (sto aż) Komisarza wpisy! 😀

  14. Z miski zagryzać to dla mnie nie nowość,
    w tym się wyraża, by tak rzec, ma psowość,
    lecz pić na setkę? To jest dyscyplina,
    w której raczkować dopiero zaczynam.
    Czy nie obrazi się na mnie ta stówka,
    jak zacznę skromnie, od jednego zdrówka? 😉

  15. Picie „na setkę” a „za setkę” picie –
    Tłumaczy to się całkiem rozmaicie.
    Szczenię na tempo wcale pić nie musi,
    Ani na swoje, ani na Mamusi…
    Ważne, by wypił i pozostał zdrowy –
    I może będzie z niego mundurowy? 😉

  16. Spytałem mamę o picie na tempo,
    ale spojrzała na mnie dosyć tępo,
    jakby pojęcia nie miała o niczym. 😯
    Więc trudno, chyba muszę sam poćwiczyć –
    na nóżki lewe i na nóżki prawe…
    Na razie niezłą z tego mam zabawę,
    lecz przy stu nóżkach, ta myśl mnie uwiera,
    czy dalej będę tym, kim jestem teraz? 🙄

  17. Noo.. coś tam komisarz onegdaj nawijał o setnym wpisie, teraz z się wypiera? Kiedy my tu i ówdzie opijamy sprawę.Bobik to już wypił chyba tyle,że sam nie wie kim jest.A tak się starał o tę prace. 🙄

  18. Popieram przedmówcę w kwestii napicia 😀
    Setka wpisów faktycznie byłaby mało realna – Komisariat egzystuje od połowy stycznia, gdyby miała być setka, wpisy musiałyby się pokazywać nieco częściej niż co trzy dni 😀

  19. To nie kamień, to głaz , podwalina!Dopiero teraz odkryto Wenecję!Przedtem to była manipulacja.
    Najlepszych poetów odkrywa się zbyt późno!

  20. Poski wenecjanin
    kopie pod laguną
    chyba z tonę węgla
    do worków już wsunął.

    Zaniesie te worki
    do Pałacu Dożów,
    tam sprawę własności
    postawi na nożu.

    Nie będzie wszak chyba
    z doży taki sobek,
    żeby Polakowi
    odbierać urobek.

    Nie po to zeen kiedyś
    miasto im założył,
    by polskiego węgla
    los był w rękach doży!

  21. Suszone, obrane buraczki rozsyłam dziś po świecie, to i paczuszkę dla pp.zeenostwa.Nie będzie sobie Pani zeenowa rąk czerwienić przy pracy. 🙂

  22. Okrutnych mąk milionem rąk
    Dostarczym burakowi
    Przepędzim zło i złotych sto
    Zapewnim Bobikowi

    A Bobik nam zapewni sam
    Wszystko dla nas uczyni
    Na fomy głos postawi stos
    Upiecze babkę w Gdyni

  23. Wolę płacić Bobikowi 100, niż fomie 1000 , prosty rachunek nieprawdaż? 😉

    ps. przed laty zostałam zważona w Hexenmuseeum w Oudewater ( Hollandia), a tam,żeby iść na stos musiałabym ważyć ponad pół tony.Mam ceryfikat!!
    Bobik mnie nie upiecze !Ja się nie palę! 😯

  24. I proszę, deklaracja niechęci (w zakresie płacenia) i Łotr przetrzymał takie niewłaściwe słowa do czasu, aż małoletni zajmą się odrabianiem lekcji, a nie surfowaniem po sieci (nike).

    Jedna literówka poprawiona na koszt firmy, co do drugiej, to trwają pozakulisowe konsultacje…

  25. Teraz miałbym odrabiać lekcje? 😯 Przecież Komisarz sam powiedział, że będę pracował na nocnej szychcie. 🙄

    Babka może zmówić modlitwę (o ile nie koliduje to z diabelskimi konszachtami), to zamiast na zwykły, trafi na stos pacierzowy. 😀

  26. Mówią,że należy się targować, inaczej płaci się podwójnie!
    Nie może być atomowy?
    A kto goni małolata do lekcji, zaraz po lekcjach? 👿

  27. taaa, potem mamy sfrustrowanych na pęczki!Robienie karriery na życzenie rodziców, jak 1 miejsce to czemu nie grand prix itd, itp.Musi być czas na naukę, rozrywkę, naukę , rozrywkę.Pozdrawiam fomo.

  28. No tak, Quake dobrze wie.Oni tam poprostu nie umieją pływać, to i statystykę mają niezłą. A Lwy to mają salonowe.Wszystko jasne.:smile:

  29. A ja się upieram fomo,że dopiero, jak się nie ma parcia na karierę, człek zaczyna rozumieć świat i ludzi, choć naturalnie nie ze wszystkiem.
    Doceniam naturalnie zyski z wykształcenia, ale przychodzi taki moment refleksji i stawiasz sobie pytanie: po co mi to było?
    Coś w rodzaju” cóż po artyście w czasie marnym”.

  30. Bobik nie strasz! 👿 Kto płaci? Chyba nie ja? :mrgreen:
    O ile mogę wierzyć komisarzowi, jeden jest na koszt firmy, ale rozumiem potrzeby przedświąteczne 😆

  31. Kto płaci, kto płaci! Tylko forsa się liczy, co? A ideała jakiegoś nie łaska pogłaskać? Uczucia wyższego do piersi przytulić? Nad filozofią z troską się pochylić? :mrgreen:
    Biznes i biznes, a kto psu bezinteresownie jajko zniesie?! 🙄

  32. Głaskamy ideała, przytulamy do piersi psa!Posyłamy dużo zrozumienia, z filozofią gorzej, ale psiznes jest psiznes i na to Bobik zawsze może liczyć. 🙂

  33. Emisia, Saba jest trochę wyższa od nas więc jak upada, to jej dalej do gruntu i upadek bardziej boli. Przy naszym wzroście nie mamy się czego bać. 😀

  34. Jak zwykle masz rację Bobiku !Nie masz to jak „przyziemny”, bliżej gruntu pies.Co do nabiału , to nie wiem, czy Ci wpomniałam,że to Twój problem?
    Czy to już Wielkanoc? 🙂

  35. Na razie nie jestem na biału, tylko na czarnu! 🙄
    Ale ciężko tu pracuję (ówdzie też), żeby mnie do legalnej roboty przyjęli. Jak się Komisarz dowie, że sobie rzekomo jakieś jaja robię, to gotów odrzucić moją kandydaturę! 👿

  36. Oczywiście. Psy służbowe są przewidziane przepisami, o kurach służbowych nikt nie słyszał, a wszelkie próby wprowadzenia nowego rodzaju wyposażenia policji i tak spotkają się z nieuchronnym wetem…

  37. Emisia, Ty co? Irasiad zrobił(a) karierę jak z „Idola” – trzy dni na pierwszych stronach, a potem spuścili po brzytwie. Tego mi życzysz? :mrgreen:

  38. Po szlakach to się chodzi: sprężysty krok, jasne wejrzenie, głowa w chmurach (gdy warunki terenowe pozwalają)…
    Kto by tam węszył przygruntowo?!…
    😉 😀

  39. czytrztysięcznatrzystatrzydziestatrzecia glosa,jest jak medal dla ciecia, czy jak dla Klossa?
    Dziękuję bardzo, zwłaszcza za fanfary. 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s