Testy sprawnościowe

 

– Zobacz, co dostaliśmy do przetestowania – rzucił do Podhalańskiego rozentuzjazmowany komisarz Foma, tanecznym krokiem wchodząc do gabinetu.

– No niezłe! – aspirantowi błyskawicznie udzieliło się podniecenie przełożonego. Szybko zamknął gruby segregator i podszedł bliżej.

– Niezłe? – zdziwił się komisarz. – Mało powiedziane! To prawdziwe cudo…

– I ot tak, po prostu to dostaliśmy? – Podhalański nie mógł uwierzyć swojemu szczęściu. Przecieki o możliwościach urządzenia krążyły po korytarzach komendy już od tygodni.

– Ma się te znajomości…

– Można już? – aspirant nie chciał tracić czasu.

– A jest coś bardzo pilnego na tapecie? – mimo wszystko komisarz starał się nie oderwać zupełnie od ziemi.

– Takie tam… Jak zwykle – Podhalański machną ręką. – Głównie postanowienia o umorzeniu. Z powodu niewykrycia sprawcy – dodał na nieme pytanie przełożonego. – I do zweryfikowania parę złotych recept na wyjście z kryzysu.

– Czyli może poczekać – szybko zdecydował Foma.

Podhalański tylko czekał na przyzwolenie. Obaj usiedli przy biurku komisarza i ostrożnie rozłożyli całą aparaturę. Na zmianę sprawdzali jej działanie, badali skuteczność, porównywali wyniki z uzyskanymi innymi metodami.

Zanurzeni w doświadczeniu nawet nie zauważyli, kiedy po gabinetu weszła aspirant Łowczy.

– Co macie? – spytała zaciekawiona.

– Krystalizator zeznań – nie podnosząc głowy rzucił szybko Foma.

– Model TFI Beta II – uzupełnił z dumą Podhalański.

– A co to takiego?

– Odpowiedź naszych techników na nonszalancję i ulotność zeznań świadków – komisarz zacytował początek dołączonej do krystalizatora dokumentacji. – Wystarczy rozpuścić w specjalnym roztworze protokół z przesłuchania, poczekać na proces krystalizacji i gotowe. W zależności od zawartości prawdy, wykrystalizowane zeznanie przybiera różną formę, od chaotycznej, wielościennej bryły do idealnej kuli. Im mniej ścian, tym procent prawdy wyższy. Potem wystarczy wrzucić przez właściwą dziurkę do rezerwuaru i gotowe. I tak z każdym dokumentem w sprawie. Nie bardzo wiem jak, ale jakoś to się układa w całość i w efekcie pełne dossier leżakuje sobie w optymalnej temperaturze.

– I szybko działa ta krystalizacja? – zainteresowała się Łowczy.

– Zależy od objętości zeznań i sposobu ich utrwalenia. Na razie udało się osiągnąć prędkość 128 głosek na sekundę dla niepodpisanego wydruku z drukarki igłowej, ale już niedługo powinno się dać przejść na 256 gsk/s. Protokoły z drukarek laserowych rozkładają się niestety wolniej.

– Ale przecież nie mamy takich drukarek – zauważyła trzeźwo aspirant.

– Dlatego ten problem chłopcy z laboratorium pozostawili na boku. Sprzęt bazuje na naszych obecnych warunkach. No i oczywiście spory wpływ ma podpis, błędy ortograficzne, stylistyczne… Niektóre potrafią poważnie zakłócić formację i poprowadzić ją nieprzewidywalnym kierunku.

– A są jeszcze specjalne roztwory na protokoły z oględzin! – nie mógł powstrzymać się Podhalański, którego zagadnienie oględzin dotykało bezpośrednio. – I na zewnętrzne ekspertyzy…

– Fajne – aspirant Łowczy była pod wrażeniem. – Mój syn dostał ostatnio coś podobnego na urodziny. Też się wybiera klocek i szuka odpowiedniego otworu, żeby wrzucić do środka. Takie ćwiczenie ręka-mózg. Tyle że my mamy bardziej kolorowy i jest trochę mniej dostępnych kształtów. Ale za to nie trzeba czekać na klocki.

Komisarz uznał, że tej analogii lepiej nie przywoływać w ocenie końcowej. Jeszcze jakiś decydent uznałby, że metody pracy policji to niepoważna dziecinada, a nie odważne sięganie w przyszłość po nowe.

 

116 comments

  1. Głównie postanowienia o umorzeniu. Z powodu niewykrycia sprawcy – Ojejjjj, to w nadużyciach intelektualnych też tyle umorzeń z powodu niewykrycia sprawcy?… 😮

    …Już nigdzie nie można szukać pokrzepienia serc 😥 (no, chyba, że się coś sercowego wykrystalizuje… 🙂 ). Ale nie nadużywać! 😐

  2. „Serca nie nadużywać” – oto dewiza aparatu represji i utrzymania porządku.

    A niewykrycie sprawcy? Cóż, kiedy sprawa wypływa na powierzchnię, zwykle była wcześniej przemielona przez niejedną kuźnię intelektu. I ta niejednoznaczność jest winnym zastępczym. Tyle, że nie można jej przedstawić zarzutów…

  3. Nadużywanie serca, grozi śmiercią lub kalectwem, a niewykrycie sprawcy? Winny się zawsze znajdzie (patrz foma godz.15.31) tym sposobem ład i porządek panują w komisariacie. 😆

  4. Idziemy z czasem, z postępem, z osiągnięciami:

    „Postanowienia o (…) umorzeniu dochodzenia i wpisaniu sprawy do rejestru przestępstw, umorzeniu dochodzenia oraz o jego zawieszeniu wydaje prowadzący postępowanie. Mogą one zostać zamieszczone w protokole (…) i nie wymagają uzasadnienia (art. 325e k.p.k.)

    To daje załodze Komisariatu dodatkowe możliwości zaba…, tj. chciałem powiedzieć wykorzystania krystalizatora 😉

  5. To zeznań już się nie będzie wyciskać ani wymuszać, tylko krystalizować? I wyciskacze oraz wymuszacze stracą miejsca pracy? Też mi postęp, kosztem ludu pracującego! 🙄

  6. Nowe wyciskacze (model MMix Press) i wymuszacze (model Ho-No.2) testowane są w innym wydziale. Spokojnie, nic co się sprawdziło w historii inkwizycji nie powinno być pochopnie odkładane do lamusa…

  7. …Pan Radca posługuje się k.p.k. z prawie taką łatwością i swadą, jak przewodniczący Tomasz Nałęcz (czy go jeszcze pamiętasz, czy pamiętasz te dni?… ) 😉 😀

  8. @Basia: Przyjmijmy, że to był komplement 🙂 Stwierdzenie przewodniczącego, że nauczy się k.p.k. w – o ile dobrze pamiętam – trzy dni uczyniło go w pewnych kręgach nieśmiertelnym 😉

    @foma: a Komisarz powie na kodeks prawie kanoniczny? 😉

  9. Ziemię poruszają krety i dżdżownice w ogrodzie Bobika.
    Może Kopernika powtórzyć?
    A „z posad” ktoś juz ruszał, ale nie całkiem się udało. 😉

  10. – Co tam macie na macie? – zainteresował się Wielki Inkwizytor Macierewicz.
    Członek Komisji przyłożył lupę do krwawej miazgi i wyjaśnił z niechęcią
    – To są resztki prawa, których nie zdołała zlikwidować ostatnia akcja sprawiedliwości.
    – I wy, matołki, gapicie się w to jak w jako matrix, zamiast natychmiast zrobić, co trzeba?! – ryknął Inkwizytor z fanatycznym, matowym błyskiem w oku.
    Cdn.

  11. No, no z niecierpliwością oczekuję na cd. Niech nastąpi!
    Posprzątają pod matą, czy też co się z krwawej miazgi wykluje? 😯

  12. Wydział Kontroli już dawno chciał przetestować stan dart w branżowym Ośrodku Wczasowym „Kaza Maty”… Podobno, przebywający w nim incognito wielki Shah Mat pograł sobie z jakimś chińczykiem w kulki!

  13. Jest domniemanie domniemania
    I podejrzenia mocne słupy
    Że ktoś tu matą się zasłania
    Bo procedury są do… grania 🙄

  14. Ależ Komisarzu!
    Czy coś grozi funkcjonariuszowi z „kręgosłupem moralmym”?Nawet medycyna tego nie ruszy.

    ps.małe psy nie powinny chodzić po schodach! 😉

  15. Świat jest nieprzewidywalny przez osobniki z gat.homo sapiens+ ew. politicus,oraz naturalnie koty.
    Ale pies?W życiu!Pozdrowienia dla Bobika.
    ps.Emi nabyła nowego kota wprost „z podrzutu”. 😉

  16. Babko z Gdyni, słowa Twe tchną mądrością życiową, jakiej pokolenie frugo będzie jeszcze długo musiało nabywać!
    Machanko ogonem do Emi! Jaki kolor ma ten kot?
    PS. Raptem 42 😦

  17. A czemu Bobik jeszcze nie śpi? 😦
    Te 42 to jest norma ,że tak powiem „ponadsznauzerzaminiaturowa”.
    Emi ma 36 i jak na sznauzera min.jest olbrzymką, ale taka jej mać( była)!

    ps.Kot jest bury ładnie umaszczony i bardzo grzeczny.Ktoś,kto się wyprowadzał poprostu wyrzucił go na ulicę.(Patrz mój post powyżej Bobika)!

    Jeśli ,Komisarz pozwoli ? ogłaszam konkurs na imię dla kota!Coś mi sie zdaje,że nim mu znajdę ” dobre ręce” odechce nam się go odawać.(Jak uprzednio z niejakim „Lulkiem” i potworną „Decią”).
    Idźcie już spać kochane pokolenie frugo!A może frugo?

  18. Moi mają jedno niewykorzystane imię dla kota, które ujawniło się w czasie, kiedy kot był już nazwany. Obserwacja jego poczynań doprowadziła do wniosku, że właściwie powinien nazywać się Hopkins, ale już było za późno. Ale czy ten kot Emi jest skoczny?

    A spać jeszcze iść nie mogę, bo zepsułbym sobie opinię. Na blogach panuje nieuzasadnione, ale mocne przekonanie, że ja nigdy nie sypiam. 😯

  19. Komisarzu, uprzejmie proszę o usunięcie jednego z bliźniaków. Nie wiem, skąd oni się wzięli, ale nie podoba mi się to! Jedynym uzasadnieniem istnienia klonów mogą być liście. Klon bez liści – won!

  20. Bobiku, trudno tak rozdzielać rodzeństwo, ale ostatnio zawodowo trenuję się w sercoskamielinie, więc jest okazja popraktykować…

    Pani Kierowniczko, bankiet się przeciągnął? 😉

    Babko, a jakże, mam niewykorzystane kocie imię: Puzon, ale gdyby ktoś chciał dorzucić swoje propozycje, to nie będę żałował czasu antenowego.

  21. Bardzo wszystkim dziękuję w swoim i Emi oraz kota imieniu.Poczekamy na kolejne propozycje i ogłosimy wyniki.
    Bobiku!
    / Kot skoczny nadzwyczaj.
    /Na blogach pewnie panują różne mylne przekonania,takie medium.
    Komisarzowi dziękujemy za użyczenie czasu antenowego
    dla tak błahej sprawy. 😉

  22. Babko z Gdyni,
    czy rzeczony KOT ujawnił już szczegóły swojej płci?
    Ponieważ imię może znacznie zaważyć na dalszej karierze osobnika, radzę dobrze się zastanowić. Nomen est omen i powinno dobrze harmonizować z nazwiskiem i ewentualnymi tytułami naukowymi lub stopniami wojskowymi.
    Proponuję przed imieniem postawić np. mjr lub dr i wypróbować
    Kalif, Borys, Gabor, Marvin, Melina, Ruby, Emil, Aki, Grisza, Major

  23. Zacni doradcy!!Widzę,że wybór będzie coraz trudniejszy.
    Kot jest płci męskiej, dość narazie nieśmiały.
    Burak odpada.Nie po to ratowało się zwierzątko,żeby teraz dawać mu tak powszechne imię.
    I najlepiej,żeby to było coś łatwego fonetycznie.
    Przed laty z powodu sporów o nazwanie kota nasze dwa (dziś już nieboszczyki) koty do końca życia były bezimienne.”Kocur” i „Koca” się mówiło.
    Laureat otrzyma niewirtualną butelkę czerwonego
    Chateau L,Hermitage rocznik 1989.Odbiór w czasie pobytu na Wybrzeżu.

  24. Gdyby była panna mogłaby być Dakota. Gdyby był bliźniak mógłby być Bikot. Gdyby był ekstrawagant, mógłby być Palikot. Ale normalny, pojedynczy kot płci męskiej? Trudne…

  25. Można jeszcze dojść do imienia poprzez sprawdzenie kulturalnych preferencji kota. Jeżeli jest miłośnikiem prostej rozrywki w rodzaju klikania myszą, to mógłby się nazywać Klikot. Jeżeli woli wysublimowaną strawę duchową, jak literatura czy teatr, to Cricot.
    Formułą godzącą te obie opcje jest Myszkin.

  26. Chyba pozostaniemy przy zwykłym Mruczku.Co nie znaczy,że nie oddam wina w dobre Komisarskie ręce.I niech p…olewa!
    Wszystkim dziękuję za tyle fatygi.:lol:

  27. Towarzystwo w Komisariacie jest tak wyrafinowane,że strach zwyklego kota wypuścić, nie mówiąc o Palikocie!
    Serdeczności 😉

  28. Trzeba zrobić karteczki z wszystkimi imionami, pozgniatać je dokładnie i rzucić kotkowi do samodzielnego wyboru. Podłoga powinna być śliska, żeby kotek mógł spokojnie szaleć z karteczkami. Gdy juz się wybawi, sam zdecyduje. Mój tym sposobem chciał nazwać się „Partyzant”!
    W drugiej turze wybrał sobie jednak inne imię – Likier. I tak jest 🙂

  29. Nie chciałem tak wprost oskarżać o nieprawidłowości w procedurze, bo jeszcze CBA uruchomiłoby szeroko zakrojone działania…
    Procedurę można zmodyfikować i skrócić czas trwania bez uszczerbku dla efektu końcowego

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s