Przekrój mentalogiczny

Komisarz Foma wzbogacał mapę okolicy o otrzymane poufne dane operacyjne. Na niebiesko zaznaczył już ukryte złoża sensu, na fioletowo wyrwy logiczne, w zielonych odcieniach – podskórne pokłady bezsensu i głębokie pokłady nonsensu, uskoki intelektu wyrysował czerwoną linią. W kolejce czekały jeszcze płyty dumania, kontemplacje pionowe i amebalne zbiorniki zadumy. Komisarz zarezerwował dla nich żółcie, pomarańcze i róże. Na koniec pozostawił sobie fałdy polotu. Te ostatnie chciał pociągnąć białym wężykiem.

41 comments

  1. @foma: obie opcje wyglądają kusząco, muszę to przemyśleć 😉

    @zeen: proszę zauważyć, że zrzut może zostać dokonany nie tylko w dół ale również np. na boki. Tak więc samo nieprzechodzenie POD nie gwarantuje bezpieczeństwa 😉

  2. Na boki to nie ro-zrzut? 😉

    Żeby Komisarz wiedział, jak szczeniaki mają dość wszystkich pedagogicznych działań dla ich dobra 😦 Jak mi tu jeszcze miskę z grysikiem podsuną, to specjalnie stanę pod tym spadającym ekranem! 🙄

  3. A co jeśli z powodu tych zaschniętych kawałków grysiku na komisariacie zalęgną się grymaszące tygrysiki, stanowczo odmawiające spożywania wyżej wymienionego pokarmu? Może wtedy dojść do poważnych zahamowań w pracach nad mapą. I potem funkcjonariusze będą się gubić w planach absurdu.

  4. …pod fałdami polotu mozna zazwyczaj znaleźć fałdy potu… ale w miarę ‚pracy’ (osadzania się) warstw geolo ta ostatnia warstwa staje się coraz mniejsza… aż zupełnie zanika… 😉

  5. Działając w stanie wyższej konieczności i wyręczając Pana Radcę, wnoszę o szybki zrzut grysiku na fałdy potu, nim w komisariacie zalęgną się grymaszące tygrysiki.
    Skutkiem ubocznym może być powstanie bruzd pracoholizmu, ale trzeba mieć nadzieję, że w procesie korozji litosfery uwzględne zostanie i to, a winni przykładnie ukarani…

  6. Ten grób to jest istny cud!
    Weźmy Janie tutaj ślub!
    Także dziecko mi tu zrób!
    Będzie cudny, mały trup!

    Panie Komisarzu:
    wnosi się o poprawkę literówki w drugiej zwrotce pieśni o Trupie…

  7. Ziuta, mniej mnie trochę lub.
    Kocie, proszę, ciszej tup.
    Po imprezie we łbie „łup!”,
    w kościach czuję jakby lód,
    nie stać nawet mnie na wzwód,
    a ta zaraz, żeby ślub!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s