Perspektywa

Komisarz Foma uważnie przyglądał się osobom znajdującym się w sąsiednim pomieszczeniu. Komando Chochlika. Legenda internetowego zamieszania, które dotknęło i komisarza. Ich obecność mogła świadczyć o tym, że oto nadszedł koniec psotnej trylogii i komisarz będzie mógł się wreszcie zająć poważniejszymi sprawami. Oczywiście o ile byli to rzeczywiści sprawcy zamieszania z ostatnich dni.
Jak by nie było, ich najbliższe perspektywy były marne. W przeciwieństwie do Fomy. Dla niego świat, mimo pewnych trudności w jego oglądaniu, wyglądał obiecująco.

A trudności – odchodzą, jak chmury po deszczu czy rusztowanie po remoncie, pozostawiając miejsce na nowe, nieznane i kuszące…

103 comments

  1. Na plecach miałem i mnie odpadło, zajęty byłem, nie zauważyłem, a teraz IPN chce ode mnie ten kawałek, że niby im do czegoś potrzebny…

  2. Ja poszkodowany? Chyba taaaak, z kumplami żeśmy rąbnęli trochę styropianu, bo go wtedy pełno w stoczni było, no i kawałek odpadł…

  3. Zeen – już się robi! Kawałek styropianu dostaniesz, ale do Gdańska z nim nie pojadę. Może być tylko z Gdyni, a tu wiadomo nikt nie sypiał na tym ocieplaczu.
    Chociaż, po ostatnich wydarzeniach rocznicowych i pokazie, jak rewolucja pożarła ostatnie swoje dzieci – chyba już nie warto. Będziesz musiał chyba z IPN-em radzić sobie inaczej. 😆

  4. Stocznie i tak na sprzedanie, to i lepiej, że trochę styropianu zostało w polskich rękach… Ale teraz pora spłacić dług względem Ojczyzny 😉

  5. Zależy z którego końca oderwanego. Czy tego obok odciśniętych i zaznaczonych krwią następców i protoplastów parzystych wcieleń Rzeczypospolitej, czy od strony, gdzie stało ZOMO…

  6. Tytuł postu mocno mnie przeraził. Stare dzieje, ale perspektywę niestety zdawałam ze trzy razy u profesora-potwora. Do dziś mam dreszcze. :mrgreen:

  7. A trudności – odchodzą, jak chmury po deszczu czy rusztowanie po remoncie, pozostawiając miejsce na nowe, nieznane i kuszące…
    skąd taki wiosenny nastrój u komisarza ?

  8. Żeby tylko nie było, jak w tym żarcie:”tato mam dla ciebie złą wiadomość: dostałeś jedynkę z .. rysunku” 🙂

  9. Dzięki poradom komisarza o zmianie taktyki (to do postu Moon), za co zacnego komisarza dozgonna wdzięczność bzG będzie ścigać do grobowej deski. 😆

    U Moon to było „III Komando Kobra Force ” 👿

  10. Ale z emocjami przychodzi też stabilizacja. Codziennie dwie godziny polskiego, potem matematyka, fizyka, chemia, geografia, rysunki, wiedza o społeczeństwie…

  11. Kontakty społeczne to niekończący się kurs samodoskonalenia się, gdzie role nauczyciela i ucznia przenikają się i zastępują, zależnie od tematu, dnia, obecnych uczestników… Czyżby ta mało entuzjastyczna mina była reakcją na koniec wakacji?

  12. Ależ skądże – to jest mina pełna powagi, zrozumienia, chęci doskonalenia się i głębokiej, niezachwianej wiary w rolę komisarycznego nauczyciela na tym polu…

  13. Jak pełnia powagi, zrozumienia, chęci i wiary, to widzę, że okres wakacji nie był czasem straconym, że tylko beztroska zabawa i ganianie po trawie od rana do nocy…
    A komisariat ma gdzieś w kątku, oprócz woreczków z grochem, trochę ośmielającej roślinności. Prawie park. Każdy może sobie pogadać.

  14. Quake: Oto treść mandatu, którym mnie ukarano (cyt):
    „za: puszczanie psa w parku bez uwięzi.
    Jakie to szczęście,że byłam bez… konia!:-)

  15. Towarzystwo, moi kochani, rzecz względna…
    Raz się w nim jest, drugi raz nie…
    Czasem nawet bywa tak, że komuś się wydaje, że jest w jakimś towarzystwie, a nie jest w żadnym…
    Ot, internetowe gry i zabawy ludu polskiego 😆
    Za to na razie paka nie grozi. A nasi mili prawnicy potwierdzają 😉

  16. Czasem nawet bywa tak, że komuś się wydaje, że jest w jakimś towarzystwie, a nie jest w żadnym…
    święte słowa Doro 🙂
    kiedyś tak miałam po jednym filmie, siedziałam sobie sama w pokoju i cały czas wydawało mi się, że jestem w jakimś towarzystwie 😉 🙂
    wniosek – lepiej gdy się mniej wydaje niż za dużo 😉 🙂

  17. A ja jeszcze dodam złotą myśl, nie pamiętam w tej chwili, przez kogo wypowiedzianą: Nie przejmowałbyś się tak tym, co ludzie o tobie myślą, gdybyś wiedział, jak rzadko to robią 😆 😉

  18. Potwierdzam słowa Dory !!
    *A komisarz zaiste,jak matka.
    *zeen- mam nawet sukienkę styropianową- tutaj taka moda.Zostaw w Trójmieście swój ślad! 🙄

  19. Babko, płci wolałbym nie zmieniać… Nie może być: jak ojciec? 😉
    A Dora, zaiste, co tekst, to złotem pisany…
    cieniu, co to był za film?

  20. hehhe fomo, zapomniałeś cytatu z komendy powiatowej? Nie ma mowy! Miałam już „ojca” (nie rydz to był) na jakimś blogu – źle się to skończyło dla mnie i księżycowej panienki. 👿

    ** płci nie zmieniaj, co matka to matka!! 🙄

    *** idę polować na zeena, skoro krąży po Trójmieście. 😉

  21. Przeniosłem się do innej siedziby. Tu znacznie wygodniej i sympatyczniej. Pogoda wspaniała, pani zeenowa zadowolona, ja tyszszsz…
    Zaraz lecimy nad Ocean Bałtyckomorski, machamy Wam rączkima 🙂

  22. PP.Zeenostwo:Przelecicie pewnie nad moim lasem, Pani zeenowej się kłaniam i weź Ją na dobre lody do Włocha !Wrzesień u nas bywa przecipiękny.Serdeczności.

    * foma- nie ma rady na komisarski upór – pewnie zostanie fomie babka i tak komisarz zarobi.

  23. jak mus to mus, najlepszy jest jabłkowo-morelowy.
    cyt:”Pan to musi teściową kochać”
    ” Oj, musze , muszę”!!
    Pozdrowienia dla wszystkich, którzy weekendują.;-)

  24. Witajcie !! W Sopocie pytajcie o restaurację Claudii Filippi. Miłego pobytu Państwu Zenostwu życzę.

    ** Quake- wie co dobre! 🙄

    *** bzG zgubiła się ok.13.00 w lesie w Parku Krajobrazowym i dopiero przed godziną idąc torami kolejowymi dotarła na swoje osiedle. Ale lejkowca dętego- cały wór. 😆

  25. Droga BzG,
    U Włocha to było na Monciaku za komuny, dawno temu, teraz już nie ma…
    Tak mi przekazali starzy bywalcy.
    Pozdrawiam i podpowiadam: w Galerii Bałtyckiej jest cafe, której właścicielem jest Włoch i lody serwuje, ale kudy mu do Grycana…
    Jednym słowem: babka 😉

  26. Nie ma już takich miejsc, jak Grycan i Włoch u stóp Spatifu zacny wczasujący zeenie.To se ne vrati.
    U nas w Gdyni możesz pojeść dobrych lodów w „Marioli” w pobliżu kortów tenisowych (dawny stadion „Arki”) przy ul. Ejsmonda. Zaproś tam Panią Zeenową, a potem idźcie bulwarem na spacer.
    BzG będzie sobie tam z psem stała i podglądała co lubi niezwykle. 🙂

  27. Albo babka Was zaprosi, jeśli tylko wyrazicie Państwo taką chęć i termin (popołudniowy) zostanie ustalony, a pogoda nie będzie lodowata. 🙄

    ** Komisarz wybaczy prywatę na Jego blogu? 😆

  28. Niestety, czas zaproszenia zbyt późny dla nas, a i z dostępnością netu różnie było. Nawróceni na domowych pieleszy łono, dziękujemy za zaproszenie i serdecznie pozdrawiamy 🙂
    Z podróży po Trójmieście jesteśmy zadowoleni: pogoda dopisała, hunory takoż – czego chcieć więcej? Nawet wróbelki w Gdyni i mewy w Sopocie pozują do fotografii 🙂
    Tylko wciąż nie wiem, gdzie świeżą rybkę serwują. Wszyscy się reklamują: „świeża ryba”, a w Jagniątkowie to nawet „ryba z nocnego połowu” – tylko trudno było ustalić datę tej nocy, czy to rok temu, czy dwa…
    Po Starym Mieście w Gdańsku buszują liczne grupy Niemców pod polskimi przewodnikami, z jedną z takich grup mijaliśmy się co chwilę. Przewodniczka opowiadała im różne ciekawe rzeczy… Tamże wypiłem dobrą kawę w kawiarence „w biegu” – zaskoczenie, bo o dobrą kawę nie łatwo.
    Piękne miejsce to Trójmiasto, wielu mieszkańców twierdzi, że nie wyobraża sobie zycia w innym miejscu – nie dziwię się…

  29. Bo z tym wpisem jak z tą rybą z nocnego połowu – najważniejsze, że z nocnego, a kiedy ta nocka była, mniej ważne… 😉
    To firma „w biegu” jest w trakcie dużej ekspansji – w stolycy jej kawiarni też coraz więcej…

  30. Witajcie, zaproszenie dla wszystkich z tego bloga zawsze aktualne. BzG czas znajdzie.
    Zeen „musztarda po obiedzie”, ale Dora pokazywała fotkę z Placu Rybaków w Sopocie, tam pewnie rybka by była częściowo świeża.
    Ciszę się, że pobyt udany, a Trójmiasto się podoba, choć na styropianie stoi.
    Kiedys porzadnej kawy napić sie można bylo w.. Budapeszcie. 🙄

  31. My z Mooniem , też się opowiadamy za nowym wpisem i nową fotką, np. jak szef łowi rybki w mętnej wodzie.
    😉 😉

  32. Tylko czy komisariat jest nadal blogiem bezfotkowym? 🙂
    Też nie lubię zastępowania tekstu zdjęciami, ale ostatnio poczułem przyjemność z rozglądania się wkoło przez obiektyw. W efekcie pojawi się czasem zdjęcie, z którego jestem zadowolony i nie tylko pasuje mi ono do koncepcji wpisu, ale wręcz wpis inspiruje.

  33. bzG się wycofuje z poprzedniej deklaracji „my z Mooniem„, myślałam, że moon jeszcze nie wzeszedł 🙄
    Ale samej babce fotki nie przeszkadzają, wręcz przeciwnie.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s