Zawody

– Szefie, śpi pan? – aspirant Podhalański szarpnął lekko znieruchomiałego przed monitorem komisarza Fomę. Głowa komisarza ciężko opierała się na wierzchu dłoni. Twarz miał zafrasowaną.
– Nie, nie śpię. Myślę… – odpowiedział bardzo cicho Foma.
– Coś się stało? – zaniepokoił się Podhalański.
Komisarz wyprostował się, odjechał lekko fotelem od biurka i odwrócił w stronę aspiranta, wskazując ręką fotel dla gości.
– To przez zawody – we wciąż cichym głosie Fomy jeszcze wyraźniej zabrzmiała nuta smutku.
– Martwi się pan o wynik w nadchodzącym turnieju? –  Podhalański przewodził grupie kibica  policyjnego klubu sportowego i z dumą obnosił się, że pracuje u jednego z najlepszych łuczników.
– Nie. Nie chodzi o sport. Dziś mam niesportowy dzień zawodów – komisarz przysunął kciuk do ust, jakby  chciał obgryźć paznokcie, ale w ostatniej chwili się opanował. – Raz po raz ktoś mnie zaskakuje czymś nieprzyjemnym. Raz po raz spotyka mnie zawód. Tracę wyczucie ludzi… A pewnie też i ja kogoś zawiodłem.
Aspirant nie wiedział co powiedzieć. Proste pocieszanie, że to nieprawda, że może jest inaczej niż Foma myśli, że na pewno to jakiś paskudny zbieg okoliczności, że jeszcze wszystko może się wyjaśnić nie miało sensu. Podhalański wstał, podszedł do Fomy i na chwilę położył mu swoją dużą dłoń na ramieniu.
Po raz pierwszy pozwolił sobie na tak niesłużbowy gest, ale czuł, że postąpił jak trzeba. Już odwracając się, przeczytał jeszcze kątem oka na ekranie monitora końcowy fragment rozmowy:

o: A kiedy będzie wszystko wolno wtedy powiedz mi. Rączką Cię dotknę tak swawolną, że uniesiesz brwi. Ale wybaczysz mi, choć nie uwierzysz 🙂
f: To nie sen. Zostaniesz bez odzieży… 😐
o: Później 🙂 A żeby mieć w pogardzie, bo to bawi Cię…
f: Wymyślisz dla nas tajny język? Szydzić będzie lżej…
o: Ty od niechcenia sprawiasz kłopot 😦 A tu noc 😉
f: Lecz na to chyba jeszcze nie nadszedł czas 
o: Niegrzeczni chłopcy znowu straszyć nas chcą? 😯 Niegrzecznym chłopcom dwie kule w skroń
f: Wystrzel! Niech już śpią…

Podhalański przestraszony spojrzał na Fomę. Komisarz jednak nie przejął się tym. Uśmiechnął się  blado i kiwnął na pożegnanie głową. Widać było, że jeszcze chciał coś dopisać.

Reklamy

82 comments

  1. jak Ty to Doro zrobiłaś,że wpisałaś się we właściwy szblon?Imponujesz mi!Mnie się zawsze mylą czas i miejsce akcji, może jestem po tej stronie, gdzie stało
    ZOMO ? 😆

  2. Komisarz ma doła?
    No to pomagamy go pogłębić, niech chociaż ma porządnego 😉

    Szksypcze

    Mina obelżywa jest to jedna z wielu min
    Wszystkich się używa by zboczonko skrzętnie ukryć
    Ryju malowany spróbuj nazwać nienazwane
    Ocknij się i nie mów, że ta piącha to są zmiany
    Mama, a miało już nie być scen
    Błysnąć by się chciało, bo sposoby to się zna
    Można tak na przykład na cudacznych zagrać skrzypcach
    Wszystko jest dla ludzi, więc przyrządzik bierzesz w dłonie
    Coś tu jednak nie wychodzi i odrazę budzi
    O mama, a miało być jak we śnie
    A dalej jest jakby nigdy nic
    I znów nie wszystkim jest źle
    A dalej jakby nigdy nic
    Kochaj swój buldożer, bo on nie wie co to dno
    Kiedy jest niedobrze i nie mają sensu skrzypce
    Bierzesz swą maszynę, ona nigdy nie zawiedzie
    Wsiadasz w takie cacko i poprostu sobie jedziesz
    Ooooooooo
    Mina obelżywa … Błysnąć by się chciało, bo sposoby na to są
    Od lat wciąż te same
    Komu bije dzwon. A komu bije dzwonek
    Komu wielki zgon. A komu tylko zgonek

  3. Hm, z tego co pamiętam, to w oryginale było „bultarga” 😉 A płytka się nazywa „Bruhaha” – o dziwo istnieje takie słowo 🙂 To tak a propos 8:53…

  4. fomo, jeśli mając lat powyżej 40-tu- budzisz się rano i zaden ból Tobą nie targa- to znaczy,że już nie żyjesz!! Ale skoro odpowiadasz….

  5. Babko, ta granica wieku, po której przekroczeniu trzeba czuć ból, by żyć, coraz bardziej się obniża i obecnie zeszła w okolice trzydziestki 🙂 Ja zawsze rankiem wiem, że żyję…

  6. Racja !Lasów tu mam w nadmiarze, sportem nie gardzę, nic mnie o poranku nie boli- czyli nie żyję!!
    Święte słowa, spotkanie „odpowiednich „, jak foma pisze ludzi( ja to nazywam „pięknymi umysłami”)to naprawdę szczęście!
    Zdarzało mi się w porzednim żywocie 👿

  7. „Piękny umysł” nie kojarzy się zachęcająco… 😉
    Ech, jaka ta dzisiejsza młodzież teraz mimozowata. To według tych kryteriów ja od dawna w ogóle nie żyję… 😯

  8. Doro, zabrzmi jak prywata! Patrz na nicka! (mojego rzecz jasna). Nic z tych rzeczy, choć medycyna, kosmetyka i botox czyni swoje (nie używam, bom niedojrzała… do tego) Ja nazywam „pięknym umysłem ” zestaw cech dla mnie zachwycający: intelekt i nieco szaleństwa z poczuciem humoru. Ależ żyjemy, żyjemy Doro… :surprise:

  9. Dobrze Ci się kojarzy.Piękny film, piękny bohater.
    zamiast botoxu postawiłam date urodzenia do góry nogami!!Działa!!Na peselu sie nie udało, ale to małe piwo..Pozdrawiam serdecznie z upalnej Gdyni w morzu wymoczona. 🙂

  10. biegniemy, biegniemy, biegniemy i dzięki temy żyjemy !!
    Pozdrawiam wszystkich dręczonych smogiem i upałem „stolicznych toże” 🙂

  11. Doro, ale czy On ten Michał Boni choć raz próbował nas gonić?Ze smutkiem stwierdzam,ze nie znam takiego zajścia…

  12. Babka co mieszka w miasteczku Gdynia
    Przewracała raz rok urodzenia
    Pesel swój odwracała
    Na głowie go stawiała
    Aby stwierdzić, że nic to nie zmienia…

    Warszawianka zaś wszak z pochodzenia
    Pesel swój trzyma w stanie uśpienia
    Niezbyt jest jej łaskawy
    Z lekka zatem parszawy
    Ma stosunek do dnia urodzenia.

    A komisarz co jest z Posterunku
    I ma głowę do cudzych frasunków
    Widzi to jak na dłoni:
    Michał B. nie przegoni
    Ni dam, ni też do dat ich stosunku…

  13. Brawo Komisarzu!Ale protestuję!”Gdynia to pępek świata”! A poza tem wszystko się zgadza.Tempo poetyckie komisarza jest zawrotne..Jak to mundurowych..:lol:

  14. O rany przepraszam zeen!!To przez małe literki.I przez zaćmienie.Nie podpisze zeznania komoisarzu.
    A w totka nie trafiłam , przeto ” limeryk” przyjmuje za piątkę! 😳

  15. Będę się spierać o określenie limeryk. Moim zdaniem zeen napisał/a wiersz!
    Klasyczny limeryk ma 5 wersów i układ rymów
    a
    a
    b
    b
    a
    Piękne było mimo wszystko! Serdeczności.

  16. i zwykle zaczyna się osobą i miejscowością: np.
    ” raz pewna babka z pępka świata
    przez zero w totku niebogata
    wielkie czyniła wysiłki,
    by finansowej, uniknąć pomyłki,
    a mimo to .. spłaca w ratach..”

  17. Bowiem Babka co jest z miasta Gdyni
    Czasem na drobne się tu rozmini
    Potem rat jej nie starcza
    Banki wciąż na nią warczą
    Gdy na widok kredytu się ślini

  18. @zeen
    Kto powiedział,że wiersz biały
    Nie wart jest Patrnasu Chwały?
    A Moon pisze takim wierszem
    i Jej texty -czytam pierwsze
    Jako punkt programu stały.

  19. Nie, nie umiem za bardzo. Zawsze pisałam białym wierszem 😐

    Bo tak to już się składa
    Że Moon się rymy trudno układa.
    Uczyć się nie ma ochoty,
    Ma inne rzeczy do roboty.

  20. Może teraz? znalazła się litościwa dusza i pomogła.
    macie ze mną kłopot, ale chociaż się trochę ubawicie…:lol:

  21. No to sprawę istniejąceg-nieistniejącego bloga mamy za sobą. Każdy kto wszedł, obok wrażeń estetycznych, hipicznych i doznań sympatycznych dołożył swoją cegiełkę do podwyższenia stajni. Wszak komfort koni jest nam najwyższym nakazem… 😉

  22. Witam komisarza choć przyznam, że za Dorą, limerykami i Allą, która nie chce mieć kota na punkcie kota – lekko tęsknię, co złym sieciowym jest objawem.
    Dzięki za odwiedzenie stajni, nie zaniedbam Jej nawet przy okazji pisania własnego bloga. Ale kiedy to będzie? 😆

  23. Hop hop, Babko,
    kto się tu wypowiada i prowadzi własny blog, ma aktywny nick. To znaczy, że w moim przypadku trzeba kliknąć na „Dora” w nagłówku i już się jest u mnie 🙂
    Do zobaczenia 😉

  24. Blog Dory jest tu w linkach pod nazwą „Matka chrzestna”.
    Najedziesz kursorem i wyświetla Ci się „Muzyczny blog Doroty Szwarcman”

  25. Zawody znamy, że:
    – miłosny
    – kolejarz
    – w rzucie piłeczką palantową
    – podróżniczy (za wody)
    – nadziei (zawiedzione)
    I niejednego zawody zawiodły za wody…

  26. hop hop Doro, dzięki że o mnie pamiętałaś, odezwę się , kiedy uporam się prozą życiową.Pozdrowienia dla wszystkich zapudłowanych dobrowolnie w komisariacie.Póki co na wolności… 🙄

  27. kto co będzie podziwiał na ekranie olimpijskim?
    Ja; konie, pływanie,żeglarstwo, wioślarstwo ..moje sporty ulubione. 🙂

  28. zniewolona błyskotliwą repliką,padam właśnie wraz z deszczem w samym środku lata, w moim mieście Gdyni,
    która jest pępkiem świata… 🙂

  29. Na taką fajną Babkę
    Ja zerknę zawsze chętnie
    Dzieci całą gromadkę
    Dzień, noc robić namiętnie…

    I chociaż jedną chwilę
    Trzeba by oddać Fomie
    Mam charakteru tyle
    By nie zerkać łakomie.

  30. Przywiązała się do dziadka
    Bo mu wciąż nie przeszła chrapka
    Z Gdyni Babka?
    Czy nieczynna już kuciapka
    Czy oczęta całe w klapkach
    Trzyma Babka?
    Niech nadziei chciaż kapkę
    Odrobinkę tak, jak w zdrapkach
    Da nam Babka
    Pożartować nam nie hadko
    Z dobrotliwą z Gdyni Babką
    Groziłapką…

  31. Ja tam u Moon poważne dysputy wiodę,a Waściowie rozbrykali się bez umiaru.Dobrze,że tylko”groziłapką”.
    Z „dziadkiem” to ja gram w karty, jak brakuje czwartego do bridge,a. 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s