Zasadzka

Komisarz Foma czekał w napięciu. Starał się rozłożyć swoje siły i maksymalną koncentrację na jak najdłuższy czas.
Z powodzeniem. Foma z zadowoleniem obserwował, jak jego zasadzka sukcesywnie zapełnia się.
Jeden, drugi, trzeci… Komentarze leniwie, lecz sukcesywnie wpadały do worka. Jak schwytani przestępcy…
Opublikowane w: on niedziela, 31 sierpień 2008 at 21:57 Komentarze (19)

Adres URI TrackBack do wpisu to: http://komisarzfoma.wordpress.com/2008/08/31/zasadzka/trackback/

Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu.

Komentarzy: 19 Leave a comment.

  1. A napięcie rosło…

  2. I rosło….

  3. Sama pięta zaś pozostawała w niezmienionym kształcie. Zważywszy na trzeciorzędowe cechy płciowe komisarza przypuszczać można by, że to pancerz na pięcie rośnie…

  4. Łubudu!!!

  5. Zbyt długie trwanie w napięciu grozi wystąpieniem bolesnego skurczu ;-)

  6. Bo to pięta Achillesa była…

  7. A czas był tu przyjacielem, czy wrogiem ?

  8. O ile koncentracja rozkładała się pięknie, pokazując wszystkie dorodne walory, o tyle siły rozkładały się w sposób tradycyjny: coraz bardziej rozmemłane i maziowate, kolor sino-zielonkawy, zapaszek mocno drążący…., czyżby czaiła się gdzieś moralna zgnilizna?
    Niemożliwe – pomyślał komisarz – nie dalej jak godzinę temu przecierałem aksamitem aureolę…
    Na pięcie pojawiły się pęknięcia.

  9. Na pęknięcia pięt dobry jest krem od Scholla…

  10. Zasadzasz się na nasze komentarze… Co z nimi zrobisz?

  11. Mój komentarz wpadł do spamu.

  12. Komisarz to chyba czeka, aż my mu kolejny odcinek napiszemy…

  13. Komentarze czytam :D
    Czekać, aż bractwo napisze kolejny odcinek… Hm, ciekawa myśl, tylko co będzie, jak mi się nie spodoba? ;) To może lepiej samemu napisać :lol:

  14. …bractwo?!!!! :shock:
    … a siostrzeństwo to nie?!!!!!!!!! :shock: x3
    ;-)

  15. Zastanawiałem się nad zgrabnym określeniem społeczności tu komentującej i “bractwo” padło z braku laku.
    Ale jestem otwarty na nieszokujące propozycje.

  16. Krakowianie mają z tyłu i przodu głowy zestalone “Bractwo Kurkowe” – może być takie skojarzenie?… ;-) :-D

  17. Niieee, to musi być coś świeżego i nieoczywistego :lol: Z całym szacunkiem dla Krakowa – bez krakowskich przeszczepów… ;)

  18. Przypominam siostrom i braciom, że w Gdańsku też mamy “Bratctwo kurkowe” mieszczące się w strzelnicy Św. Jerzego.
    bzG może coś wykombinuje świeżego i nieoczywistego, ale najprew wymyślcie coś “na korzonki”, które ją powaliły wskutek łażenia po górzystym lesie nad morzem.
    Doro, może ta pasta Scholla jest panaceum? :-)

  19. :lol:


Leave a Comment