***
- Nieźle narozrabiali… – skomentował nadkomisarz Kliczko.
- Mogli gorzej – rzucił Foma.
- Dużo czasu minęło, nim to odkryłeś? – spytał Kliczko.
- Raczej nie. Rano jeszcze wszystko było ok. Potem jak zobaczyłem co się dzieje na blogu, te kwiatki zamiast porządnego oldskulu to mocno się zdziwiłem – wyjaśnił komisarz.
- Nie dziwię się. Nikt nie lubi takich zagrań na swoim podwórku – zgodził się z Fomą nadkomisarz.
- Wrogie przejęcie…
- Co to za F.O.M.A.? – zapytał rzeczowo Szef
- Prawdopodobnie Forum Organizacji Myślenia Anarchistycznego, ale pewności nie ma…
- Dotychczas nigdzie się nie pojawili. Nawet nie wiadomo, jak o nich mówić. I czy w ogóle mówić, czy też lepiej przemilczeć – głośno zastanawiał się komisarz.
- I jak to odmienić… – wtrącił Kliczko.
- Tu nigdy nie ma pewności – Szef wydawał się osobiście dotknięty atakiem na swoich ludzi. – Szybko potrzebujemy złapać tego gagatka. Jak się nie znajdzie przez najbliższe 48 godzin, to zwiniemy jakiegoś z listy rezerwowych, a tego żartownisia dopiszemy do listy i poleci przy następnej okazji.
Komisarz z nadkomisarzem w pełni utożsamiali się ze stanowiskiem Szefa. Zarzut dezynwoltury w ściganiu wszyscy potraktowali jak wyzwanie. Automatycznie pozwalające na dezynwolturę w przestrzeganiu regulaminu.

Jeśli zrobię tak:

to pomyślą, że rozumiem, ale milczę w poczuciu elitarności zorientowanych.
Jeśli dodam tak:
to pomyślą, że nie tylko wie o co chodzi, ale jeszcze to musi być super zabawne.
No to nie zrobię niczego, o!
Jeszcze można zrobić tak:

Albo tak:
A nawet tak
Ja zrobię tak
– żeby trochę się pogryźć z tą jakowitą zielenią
Jadowitą, ma się rozumieć
Oj, znowu nalot na komisariat?
zaskoczona jestem tym nagłym malowaniem na zielono.
Raz zielone, raz czerwone
Innym razem żółte
Może da się dla oskomy
Wrzucić wszystkie hurtem?
Kto czerwienić się powinien,
Kto zaś zzielenieje,
Komu noga się powinie,
Kto nie przeboleje.
Komu radość, komu trwoga,
Komu ino sznur się…
Ten kto nie wie to jest noga,
Widać nie jest w kursie…
Witaj olu. Też jestem zaskoczony
Zdaje się, że komisariat znalazł się w oku cyklonu i jeszcze wszystko się może zdarzyć…
to znaczy… został przejęty przez bandytów?
Wiosna idzie…
Raz napadli komisarza
Sfioletować chcieli
To się czasem przecież zdarza
Lecz tu się nacięli:
Pan komisarz Jak Chuck Norris
Z półobrotu zdzielił
Nie zdążyli nawet sorry
Jęknąć jak grzebnęli…
jak upadli
kolor skradli
krew się leje tu i tam
znów inaczej
wrona kracze
bo czernieje obraz nam
żeby choć przez bandytów…
To teraz nadeszła pora, by przypomnieć dzieło klasyka
Czarny pokój
Czarna skrzynka
Czarnej kawy odrobinka
Czarny humor
Czarną nocą
Czarne myśli w łeb łomocą
Czarno widzę
Czarną sotnię
Czarna smoła (to się wytnie)
Czarny chleb
Czarna polewka
Czarna wdowa tu nie mieszka
Czarny kruk
I czarny pi-ar
Czarny charakter wnet nie mija
Czarny dowcip
Czarny heban
Czarny człowiek czyli Szwarcman
Czarny kot
Zawisza Czarny
Czarny pas – on nie jest marny
Czarny tulipan
Czarny Dunajec
Czarny las – weny nie staje….
(1.10.2007)
Szwarckolorek jak się patrzy
Teraz mamy wszędzie
Zestaw barw jednak bogatszy
Tutaj dzisiaj będzie.
Liryka, liryka,
Tkliwa dynamika,
Człek się tu boryka
Z imieniem klasyka
Będzie lub nie będzie
rzekł kogut na grzędzie
Pani Kierowniczko, jak pamiętam, to klasyk miał swoje rozwinięcie
To było bodaj pierwsze wspólne fristajlowanie z. i f. Ech, łza się w oku kręci na samo wspomnienie…
http://szwarcman.blog.polityka.pl/?p=48#comment-3905
No faktycznie pierwsze wspólne
Co więcej, zaraz pod tym pokazał sie po raz pierwszy komisarz Foma…
http://szwarcman.blog.polityka.pl/?p=48#comment-3972
Podoba mi się ta czerń – bardzo stylowa
fristajlowa… ale ciężko się czyta…
Tak, aż się chce polecieć do wypożyczalni po “Dziewiąte wrota”. Ale cóś mi się widzi, że na horyzoncie znowu jakaś eskadra bombowców…
potrójna
9 zestrzelonych
Harcerze zestrzelili…
Na harcerzach polegaj jak na Zawiszy, a urządzą ci apel poległych…
Wicie kalemeon, wyście się sprawdziliście i zróbcie teraz tak, żebyście zielenieli tam, gdzieście zieloni byliście, czernieli, gdzie czarneście mieli, biali byli z białymi, no – wicie rozumicie – pasy łowickie na dożynki potrzebne…
Komu potrzebny jest porządek? Wyluzuj zeen
FOMA!
Jaki porządek, jaki porządek, ja bym chciał trochę kolorowiej, no, ten jak mu tam, malarz: Boordell – on to umiał kolorować
Boordella Johna to już tu mieliśmy
Z Szufledy Pani Sekretarz:
John Boordell
stopień: grupowy anarchistycznego komanda
wiek: żadna ze służb specjalnych świata nie ma o nim wystarczającej wiedzy
rodzina: żadna ze służb specjalnych świata nie ma o nim wystarczającej wiedzy
miejsce pracy: operuje nieskrępowanie na całym świecie
zainteresowania: nieznane
słabe punkty: często podróżuje śladem komisarza Fomy
nie lubi: żadna ze służb specjalnych świata nie ma o nim wystarczającej wiedzy
znaki szczególne: żadna ze służb specjalnych świata nie ma o nim wystarczającej wiedzy
No i już wiemy, kto zrobił ten nalot – zagadka rozwiązana
No przecie od początku pisałem, że kolorowy…
Ta biel jest do … Pągowskiego plakatu….
No i – jak u Hoko – wyjdzie na to, że najlepsze jest to, co już było…
Mamonie blogosfery – ot kim jesteśmy
Na pytanie – komu jest potrzebny porządek i precyzja – odpowiadam – mnie
po “niezapomnianym tygodniu w prawdziwym raju” – co to zostało mi tutaj wykrakane
a gdzie zmuszano mnie do relaksu, nie przejmowania się, odpuszczenia sobie, niestresowania itp. jestem wykończona
pomyślałam zajrzę w stare solidne progi komisariatu, a tu co, apel – WYLUZUJ chłopie – szczerze współczuję foma.
Komisarz też jest za porządkiem i precyzją, tylko czasem musi się pozmagać z przeciwnościami, nim kolega Ordnung rulez!
A anarchiści mają to do siebie, że szybko się nudzą, więc do solidnej, niepoluzowanej śruby wrócimy prędzej czy później. Teraz jednak komisarz pozwala się wyszumieć wszystkim, którzy mają taką końcowowakacyjną potrzebę. Choć harcerze już mogliby pójść spać…
chyba już poszli
lilijka zniknęła
Poszli pewnie na apel wieczorny.
Teraz klimat bardziej Matrixowy…
Knock, knock, foma_
Łojejku, a ciototo?
I o czem oni tu rozprawiają?…
A o temu, że z frontami wszelkimi nadciągającymi, komisariat okupuje coraz to inna skórka. Matrix to już 4-5 okupacja z rzędu
BTW, zawsze chciałem to puścić
Nie wiem, czy to dobry pomysł komisarzu, ale jak chcecie mieć kolory, to może spuście pawia ze smyczy, niech sobie spaceruje po blogu…
F.O.M.A = Formacja Odlotowych Malkontentów Anarchistycznych -zdemolowala komisariat.
Niejaki zeen ma w tym swój dŁugaśny udział.
Precz z anarchią!Źle się czyta!!
Mam pomysł:można połączyć komendy ościenne w szereg i zapudłować zeena.
W jednej komendzie głowa solitera w końcowej zmieści się koniec.
A swoja droga fomo, jaki to klasyczny przyklad:
Masz coś zaplanowane, uładzone, ale zawsze się znajdzie ktoś, kto to popsuje…
Przyjdzie walec i wyrówna,( mam nadzieję).
ps.uwaga!Ostatnio się kradnie zagranicą koparki!!
Wyrażny brak w Kraju sprzętu do kopania pod kimś dołków!:roll:
BzG – czy przeczytałaś już klasyka?
Babko, to nie zeen, tu się ktoś inny włamywał i nawet się do tego przyznał…
Zeen- niech zeen nie myśli,że BzG jest niewdzięczna!Alzheimer dopiero w odwodzie.A klasyka czytam i czytam i końca nie widać.
Mam proste, niewyrafinowane skojarzenia i jako wizualistka poszłam na łatwiznę i po długości.
Niech nie myśli
proszę- zeen,
że go babka
tego… ten…
zeena przyskrzynić…? hm… co to teraz ludziom po głowach chodzi…
A to co znowu fomo? W końcu: kto szaleje?
Bliska jestem przeczekania do powrotu, jak to obiecałeś, czy też robisz gruntowne przemeblowania, a potem zeenowi się dostaje “za niewinność”?
Czekajcie, bo kto czeka ma czas. A czas to pieniądź… Więc bogaćcie się
Na pierwszy rzut oka trudno się odnaleźć w tym nowym komisariacie… Ale w drugim rzucie jest już OK
p.s. a komisarz niech nie ogląda tyle reklam bo zaraz zacznie opowiadać o kiełbasie co przegoniła
Jakby lepiej, ale literki za małe.
BzG ma dzisiaj zły dzień, choć z spodniach kupionych na wyprzedaży znalazła 10 funtów, czyli bogaci się biorąc na przeczekanie
ogólnie jako fachowiec od sztuk przepięknych- uważam,że może być,
chociaż łatwo się przywiązuję do pierwowzorów.
idę spać, pokrzywdziłam zeena niecnym podejrzeniem i teraz mi głupio!!
Teraz ideologicznie jest niby dobrze (czarny kryminał
), ale w ogóle do… Pągowskiego plakatu, bo marnie się czyta 
Droga Babko, tak naprawdę to wszystko przez Babkę. Bo kto pytał, jak się odmienia blog?
No to od wczorajszego dnia mamy odpowiedzi liczne… ładniejsze i paskudniejsze…
Droga Doro, ja już śpię!!Pytałam z niewiedzy, ale widze,że mnie zycie niczego nie nauczyło i nie nauczy.Dawno zapomniałam,że w komisariacie… pytają.
Śpij dobrze i wszyscy, którzy z Tobą
Wywiad twierdzi, że ostatnia podmiana…
http://hauser.post.wrzuta.pl/audio/aQ8dDJHNRV/wszyscy_inteligentni_mezczyzni_ida_do_wywiadu_lech_janerka
Choć po ostatnich iracko-afgańskich zamieszaniach, nie wiadomo, czy można wywiadowi wierzyć
trochę mnie zdziwiły tak szerokie znajomości komisarza, ale w końcu jak się ściga nadużycia intelektualne, to gdzie jak nie…
Trudno znieść tę anarchistyczną rewolucję
Znajomości z kim?
I po rewolucji.
(@30.8; 11:03) – obawiam się, że to już widziałam… co najmniej dwa razy i to w towarzystwach, które mówią ‘blogasek’ czy ‘komcio’…
ale jeśli Pan Komisarz chciał koniecznie sprawdzić, jak to jest być jednocześnie podmiotem i przedmiotem nadużycia intelektualnego…
Dobrze, że łowcy skór(ek) się nie zorientowali – pewnikiem z powodu zainstalowania na ich typowym łowczym terenie efektywnej tarczy antyłowczej…
“To” czyli “Skórę”?
Uff, jak miło! Ta strona w retro stylu jakże inna od innych jest! Wraca się z przyjemnością.
Znajomości z kim?
z tym
Wywiad twierdzi, że ostatnia podmiana…
No tak. Udaje się czasem dotrzeć wyprzedzająco do źródła…
“To” – to (jak się domyślam z komentarzy) zmiany grafiki. Nie wiem, jak przebiegały (bo np z przygotowaniem unikatowych stron tytułowych byłby nieco lepszy happening, niż ze zmianą sztampowego ‘kubrika’ na sztampowego ‘dziennikarza’… i co tam jeszcze WP daje…
…ale tak czy owak – widzi się takie zabawy (nawet bywając oszczędnie i wybiórczo)
Zastanawiałem się nad dokumentowaniem zmian grafiki, ale dałem spokój. To był taki malutki happening na koniec lata, drobne ekspertmenty ze świadomością, że prędzej czy później wróci się do punktu wyjścia. Kto śledził, ten może pamięta, kto nie był na bieżąco, ten może, ale nie musi, się domyślać po komentarzach
bzG się ucieszyła, bo ten blog wyróżniał się ,
fo(r)mą i treścią.
Przyznam, że podczas blogowych wycieczek krajoznawczych tylko raz zdarzyło mi się spotkać tę samą skórkę. Od razu poczułem sympatię do autorki…